Ogromna fala protestów w Iranie: ponad 2500 zabitych i końca nie widać!
Masowa fala protestów w Iranie od końca 2025 r.: ofiary śmiertelne, żądania zmian i reakcje międzynarodowe.

Ogromna fala protestów w Iranie: ponad 2500 zabitych i końca nie widać!
W Iranie trwa burza protestów, która szaleje od 31 grudnia 2025 r. Ludność straciła cierpliwość i stanowczo domaga się zmian w autorytarnym reżimie Republiki Islamskiej. Dziesiątki tysięcy ludzi od tygodni wychodzi na ulice, aby walczyć o swoje prawa i wolności. Raporty AZOnline, że tegoroczne zimowe protesty stanowią najgłębszy kryzys przywódców w Teheranie, którzy sprawują władzę od 47 lat.
Napędzany miażdżącym kryzysem gospodarczym i powszechnym niezadowoleniem protest przekształcił się w ruch narodowy. Powtarzające się skandowanie „Śmierć dyktatorowi” jest skierowane bezpośrednio do ajatollaha Alego Chamenei, centralnej postaci reżimu. Niepokojący raport aktywistów z USA szacuje, że zginęło już ponad 2500 osób, podczas gdy inne źródła podają, że zginęło nawet 12 000 osób. Liczba ofiar nadal może być niezgłoszona, ponieważ władze irańskie nie opublikowały jeszcze żadnej oficjalnej liczby ofiar wyjaśnia Tagesschau.
Głosy protestujących
Relacje naocznych świadków zaangażowanych w tę sytuację są szokujące. Mehdi G., członek protestującej młodzieży, opisuje, że jego pokolenie masowo straciło życie i widzi siebie w roli bezsilnego świadka. „Czuję się bezsilny” – mówi i wzywa do szybszego wsparcia społeczności międzynarodowej, zwłaszcza Niemiec! Poinformowano AZOnline o pogarszającej się sytuacji na miejscu.
Bahram L., Afgańczyk urodzony w Iranie, martwi się o swoją rodzinę i jasno daje do zrozumienia, że Afgańczycy są szczególnie zagrożeni tym kryzysem. „Sytuacja jest przerażająca i mam nadzieję, że protestujący się nie poddadzą” – powiedział. Obawy o bezpieczeństwo ludzi są wszechobecne, gdy siły bezpieczeństwa reagują brutalną siłą i ogniem na tłum. Świadkowie mówią o strzelaninach i aresztowaniach z bliskiej odległości, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy odważnie wychodzą na ulice.
Droga do zmiany
Sytuacja polityczna pozostawia miejsce na spekulacje na temat możliwego zamachu stanu. Kanclerz Friedrich Merz wyraził oczekiwanie szybkich zmian, natomiast niektórzy politolodzy uważają ramowe warunki zmiany reżimu za pewne. Śmierć Chameneiego mogłaby nadać nowy impuls ruchowi protestacyjnemu, ale wiele krytycznych głosów ostrzega przed głębokimi pęknięciami w społeczeństwie, które protesty uwidaczniają. Politycy reformujący, jak były prezydent Hassan Rouhani, wzywają do zasadniczej zmiany kursu. Rząd uznaje jednak protesty za niepowodzenie, w co wielu mieszkańców kraju wątpi – stwierdza gwiazda.
Strach i niechęć wśród ludzi w dalszym ciągu podsycają protesty. Kobiety zdejmujące chusty symbolicznie wyrażają swój sprzeciw wobec rygorystycznych przepisów. Niemniej jednak gwarancje powodzenia ruchu protestacyjnego są niepewne. Reza Pahlavi, syn byłego szacha, wysunął się na czołową postać opozycji, lecz opozycja na wygnaniu pozostaje fragmentaryczna i sporna.
W obliczu tych niepokojów świat zastanawia się, czy interwencja Stanów Zjednoczonych może być kluczem do zmian. Takie posunięcie mogłoby mieć decydujący wpływ, ponieważ naród Iranu w dalszym ciągu walczy o swój głos i wolność.