Karin Thaler: Szczęście i spokój ducha po 60. roku życia – spojrzenie za kulisy!
Karin Thaler, aktorka „Gliniarzy z Rosenheim”, opowiada o miłości, spokoju ducha i spełnionym życiu w wieku 60 lat.

Karin Thaler: Szczęście i spokój ducha po 60. roku życia – spojrzenie za kulisy!
Karin Thaler, urocza aktorka, która od 2002 roku gra rolę Marie Hofer w cieszącym się dużym powodzeniem serialu „Gliniarze z Rosenheim”, ma wiele do opowiedzenia o swoim życiu i swojej miłości. Mimo dorastania 60-latka jest pełna radości życia i sprawności. W niedawnym wywiadzie opowiada o tym, jak ważny jest dla niej spokój ducha i jak trzyma się z daleka od „złodziei energii”. To brzmi jak mądry plan, którego konsekwentnie przestrzega, szybko wykonując zadania, aby nie powodować żadnych starszych problemów. Jak podaje merkur.de uzupełnia swoje życie regularnymi przerwami na łonie natury i relaksującymi wizytami w saunie.
W wolnym czasie Thaler cieszy się ciszą panującą w domu ze swoim mężem Milosem Maleseviciem. 58-latek odgrywa kluczową rolę w jej szczęściu i codziennie pokazuje Karin, jak bardzo jest dla niego ważna. „Po prostu lubimy przebywać razem” – mówi. Rzadko słuchają muzyki; zamiast tego doceniają wspólne spokojne chwile, które wzmacniają ich związek. „Zaufanie i wolność, jakie sobie nawzajem dajemy, są bezcenne” – wyjaśnia, wskazując na głęboką więź.
Kamień milowy w życiu
12 czerwca 2025 r. był dla aktorki wyjątkowym dniem: swoje 60. urodziny świętowała tygodniowym świętowaniem w gronie rodziny i przyjaciół. „To było wspaniałe uczucie móc dzielić tę wyjątkową okazję z osobami bliskimi mojemu sercu” – relacjonuje wyraźnie zadowolony Thaler. Pomimo rzadszych występów w „Gliniarzach z Rosenheim” pozostaje popularną postacią w bawarskim świecie przestępczym. Zespół ZDF wie, jak zachwycić publiczność, a Thaler nie jest tu wyjątkiem. Jej redukcja do mniejszej liczby występów to świadomy krok w kierunku większej równowagi w życiu, dodaje dierose.info.
Dzięki ponad 20-letniemu doświadczeniu na miejscu zbrodni Thaler pojawił się w wielu produkcjach. Przed debiutem w „Gliniarzach z Rosenheim” występowała już w różnych formatach telewizyjnych. Jej pierwszą rolą była rola w „Ojcu Gundy” w 1986 roku, po której pojawiło się wiele udanych projektów, które zachwyciły jej publiczność. Na szczególną uwagę zasługuje jej występ w produkcji filmowej „Vincent Wants Meer”, która jak podaje imdb.com celebrowana była poza granicami kraju.
Można więc podsumować: Karin Thaler to nie tylko ceniona aktorka, ale także kobieta, która czerpie z życia pełnymi garściami. Znalazła dobrą rękę do swojej kariery i prywatnego szczęścia. Wciąż podejmując nowe wyzwania, pozostaje wierna swojej filozofii, która stawia spokój ducha ponad wszystko.