W wieku 100 lat: alpinista z Wiesbaden podbija szczyty Alp!
Odkryj inspirującą historię Marianne Berndsen, 100-letniej alpinistki z Wiesbaden, która żyje swoją pasją do gór.

W wieku 100 lat: alpinista z Wiesbaden podbija szczyty Alp!
Czy mógłbyś po prostu zignorować wiek, skoro jesteś tak żywy i aktywny jak Marianne Berndsen? 100-letnia alpinistka z Wiesbaden w swoim długim życiu zdobyła wiele szczytów. Na swojej liście może umieścić ponad 150 trzytysięczników i trzy czterotysięczniki. W ten sposób w imponujący sposób udowadnia, że wspinaczka górska to nie tylko aktywność sportowa, ale filozofia życia Wiesbaden żyje zgłoszone.
Marianne, która od 1948 roku jest członkinią Niemieckiego Klubu Alpejskiego, podróżuje po Alpach od ponad pięćdziesięciu lat. Co ciekawe, kiedyś wspięła się na Großglockner bez wody i po drodze uciekała się do śniegu, aby ugasić pragnienie. Jej umiejętności jako alpinisty nie podlegają dyskusji. Opanowała wiele tras z linami i zestawami via ferrat, jeszcze zanim via ferraty stały się popularne. Wspinaczkę postrzega jako rodzaj sztuki życia, choć nie ignoruje tragedii otaczającej Laurę Dahlmeier i jest świadoma zagrożeń, jakie niesie ze sobą wspinaczka górska.
Doświadczenia i sprzęt
Podobnie jak sama wspinaczka górska, posiadanie odpowiedniego sprzętu wymaga pewnego poziomu przygotowania. Głośny Klub Alpejski Niezbędna jest pewność stąpania, głowa do wysokości i dobra orientacja. Ponieważ droga na szczyt może być kamienista i wymagająca. Przeszkody takie jak wąskie ścieżki, teren bez ścieżek lub obszary wspinaczkowe do II stopnia nie są rzadkością w alpinizmie.
Jakie jednak jest podstawowe wyposażenie alpinisty? Solidne buty górskie sięgające kostek, odzież dostosowana do pogody i plecak alpejski są na wagę złota. Każdemu podróżującemu po lodzie i śniegu potrzebne są raki, a dodatkowe bezpieczeństwo zapewniają liny górskie. W sytuacji awaryjnej nie powinno zabraknąć apteczki i latarki czołowej. Marianne Berndsen wie z własnego doświadczenia, jak ważne jest staranne przygotowanie, ponieważ jej jedynym poważnym wypadkiem był upadek ze szlaku turystycznego, w wyniku którego straciła nogę.
Alpinizm jako część życia
Kolejną jej pasją jest narciarstwo w malowniczej Alta Badia w Południowym Tyrolu. Nie można zapomnieć o sztuce i kulturze, które gromadzi w formie katalogów wystaw. Pochodzącą z Sonnenberg można ją regularnie spotkać na Festiwalu Wina w Rheingau, na który przyjeżdża od prawie 50 lat. Udział w tegorocznej premierze pokazuje, że wiek wciąż nie jest dla niej granicą, a jedynie liczbą.
Marianne Berndsen i jej zmarły mąż, niegdyś prezes Niemieckiego Klubu Alpejskiego, wspólnie zdobywali duże doświadczenie w górach i wychowali syna. Mount Everest nie przypadł jej do gustu, gdyż bardziej doceniała inne góry, w tym Breitorn. Często sama chodziła na wycieczki po chatach i spotykała tam ludzi o podobnych poglądach. Kolekcjonowała nie tylko szczyty, ale także niezatarte wspomnienia i tysiące slajdów, które trzymała w albumach fotograficznych.
Niezależnie od tego, czy jesteś w dolinie, czy wysoko, Marion Berndsen pozostaje inspiracją dla wszystkich alpinistów i miłośników przyrody. Zwłaszcza biorąc pod uwagę wyzwania, jakie niesie ze sobą wspinaczka górska. Pewność chodzenia i odpowiedni sprzęt są absolutnie niezbędne, aby czuć się w górach komfortowo i bezpiecznie Kletterinsel.de potwierdzony.