Pożar lasu w Harz: 300 strażaków walczy z płomieniami!
Pożar lasu w Goslarze: z płomieniami walczy około 300 służb ratowniczych. Wiatr utrudnia akcję gaśniczą, a obszary są odgrodzone kordonem.

Pożar lasu w Harz: 300 strażaków walczy z płomieniami!
Od niedzielnego wieczoru aż 300 służb ratowniczych walczy z ogromnym pożarem lasu w górach Harz, szczególnie nad tamą Grane. Straż pożarna w Goslar została zaalarmowana wkrótce po godzinie 18:00. gdy sytuacja była już poważna. Ogień rozprzestrzenił się na obszarze aż siedmiu hektarów i był podsycany wysokimi temperaturami, silnymi podmuchami wiatru oraz odsłoniętym położeniem regionu. Na miejscu są służby ratunkowe, wyposażone w samoloty strażackie, helikoptery i pojazdy specjalne, które zajmą się niebezpieczną sytuacją.
Sytuacja na miejscu pozostaje niezwykle napięta. Pożar nie jest jeszcze opanowany. Jak podaje [ndr.de](https://www.ndr.de/nachrichten/niedersachsen/braunschweig_harz_goettingen/waldbrand-im-harz-wind-er Schwert-die-loescharbeiter,waldbrand-226.html), istnieją dwa większe obszary pożarów i kilka mniejszych, które należy ugasić. Szczególnie warunki wietrzne stwarzają ogromny problem dla akcji gaśniczej, przez co samolot strażacki „Hexe 1” nie mógł zostać wykorzystany zgodnie z planem.
Wyzwania w działaniu
Służby stosują różne metody walki z ogniem. Z ziemi wypuszczane są rury typu D, uwalniające od 25 do 50 litrów wody na minutę, a załoga ręcznie identyfikuje i gasi żar. Do transportu wody wykorzystuje się także helikoptery. Jak poinformowało miasto Goslar na swojej stronie internetowej, akcja została znacznie zintensyfikowana w poniedziałek rano – na miejscu pracowało ponad 300 strażaków wspieranych przez 14 spontanicznych pomocników z projektu usuwania skutków powodzi.
Utworzono bazę do tankowania helikopterów, ale piechota również stoi przed wyzwaniami. Niektóre obszary są niedostępne ze względu na ryzyko upadku drzew. Komendant miejskiej straży pożarnej Christian Hellmeier i pozostali menedżerowie próbują powstrzymać ogień i przywiązują dużą wagę do własnej ochrony służb ratowniczych. Niebezpieczne środki są podejmowane dopiero po dokładnym rozważeniu. Brawa należą się także burmistrz Urte Schwerdtner, która podziękowała wszystkim zaangażowanym za ich niestrudzony wysiłek.
Mieszkańcy i osoby postronne muszą pozostać na zewnątrz
Władze miasta apelują do mieszkańców, aby unikali dotkniętych obszarów. Istnieje poważne niebezpieczeństwo spowodowane gaszeniem wody, dymem, gorącem, wiatrem i spadającymi gałęziami. Obszar pomiędzy Granetalsperre i Goslar został w dużej mierze zamknięty, a dodatkowy problem stanowią osoby postronne, które utrudniają pracę straży pożarnej, a czasami podążają za jej pojazdami do lasu. Okoliczność ta zagraża bezpieczeństwu własnemu i służb ratowniczych, dlatego też wstrzymano wjazd na teren lasu. Komunikaty ostrzegawcze zostały wysłane za pośrednictwem aplikacji ostrzegawczej „Nina”.
Obecnie nie ma zagrożenia dla sąsiednich obszarów mieszkalnych, dlatego ewakuacje nie są jeszcze konieczne. Straż pożarna będzie w dalszym ciągu robić wszystko, co w jej mocy, aby ugasić płomienie i możliwie najszybciej przywrócić dostęp do zamkniętych obszarów. Oczekuje się, że specjalna jednostka straży pożarnej Dolnej Saksonii pozostanie w akcji do środy, aby uporać się z wyzwaniem. Dobry powód, aby zachować optymizm.