Sprawa o oszustwo w Wilhelmshaven: apel o datki po pożarze, który okazał się pułapką!
Po tragicznym pożarze w Wilhelmshaven, w którym zginęło dziecko, policja prowadzi dochodzenie w sprawie oszustw związanych z darowiznami.

Sprawa o oszustwo w Wilhelmshaven: apel o datki po pożarze, który okazał się pułapką!
W Wilhelmshaven nadal widać szok po tragicznym pożarze, w którym życie straciło czteroletnie dziecko. Do zdarzenia doszło dwa i pół tygodnia temu, 23 czerwca, na Marktstrasse. Pożar wybuchł we wczesnych godzinach porannych w pustym sklepie z zabawkami, kiedy stanęły w płomieniach śmieci znajdujące się przy wejściu. Straży pożarnej udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się płomieni na sąsiednie domy i uratowała kilku mieszkańców, w tym rodzinę z czterema dorosłymi i czwórką dzieci. Niestety, w wyniku pożaru zginęło czteroletnie dziecko, a pozostali członkowie rodziny i sąsiedzi zostali ranni, niektórzy ciężko.
Współczucie opinii publicznej było ogromne i rozpoczęto liczne akcje zbierania datków na wsparcie dotkniętej rodziny. W tym kontekście stowarzyszenie „Unia Afrykańska” odkryło, że na platformie „Gofundme” uruchomiono podejrzaną akcję darowizn, która została rozpoczęta bez zgody rodziny. Członkowie stowarzyszenia złożyli wówczas skargę, co skłoniło policję do publicznego ostrzeżenia przed przedmiotowym apelem dotyczącym zbiórki pieniędzy. Podejrzewa się, że podejrzani oszuści podali się za członków rodziny ofiary i w ten sposób ukradli łącznie ponad 10 000 euro.
Oszuści wobec prawa
Wszczęto dochodzenie przeciwko dwóm osobom z Wilhelmshaven podejrzanym o stanie za tą oszukańczą operacją. Prokuratura w Oldenburgu zażądała przeszukania mieszkania w dzielnicy Neuengroden, co miało miejsce w ubiegłym tygodniu. W rezultacie policja pilnie ostrzegła ludność przed takimi oszustwami, które często mają miejsce w sytuacjach awaryjnych. Aby ułatwić identyfikację tego rodzaju próśb o datki, Państwowa Policja Kryminalna udostępniła informacje, jak rozpoznać fałszywe kampanie. Poważne kampanie zbierania datków są zwykle prowadzone przez zarejestrowane stowarzyszenia lub organizacje posiadające uznane pieczęcie darowizn.
Jednocześnie śledztwo w sprawie pożaru jest w toku, gdyż prokuratura prowadzi także śledztwo w sprawie zabójstwa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogło to być podpalenie. Policja utworzyła portal ze wskazówkami, w którym można zbierać informacje od społeczeństwa, w szczególności zdjęcia i filmy nagrane w noc pożaru. Jeden mężczyzna został już przesłuchany, ale nie został aresztowany; początkowe podejrzenia wobec niego nadal istnieją. Zgodnie z niemieckim prawem karnym podpalenie jest jednym z najniebezpieczniejszych przestępstw, które może być zagrożone wysokimi karami minimalnymi, zwłaszcza jeśli powoduje śmierć lub poważne obrażenia.
Bezpieczeństwo publiczne w centrum uwagi
Wydarzenia w Wilhelmshaven rzuciły światło na znaczenie zachowania ostrożności podczas wspierania akcji ratowniczych. Fałszywe apele o datki szkodzą nie tylko ofiarom, ale także szkodzą zaufaniu społeczeństwa do wysiłków niesienia pomocy. Pozostaje mieć nadzieję, że trwające dochodzenie wyjaśni zarówno przyczyny pożaru, jak i tło oszustwa związanego z darowiznami. W dalszym ciągu wzywa się społeczeństwo do zachowania czujności i natychmiastowego zgłaszania wszelkich podejrzanych działań. Te zdarzenia jasno pokazują, że dobre rzeczy mogą czasem ukazać się w przyćmionym świetle – szczególnie po tak tragicznym wydarzeniu.