Rowerzysta upadł ciężko: pijany i bez kasku w Unterallgäu

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Rowerzysta (37 l.) został ciężko ranny w Unterallgäu niedaleko Kirchhaslach. Do wypadku doszło 2 września 2025 roku.

Ein Radfahrer (37) wurde im Unterallgäu bei Kirchhaslach lebensgefährlich verletzt. Der Unfall ereignete sich am 2. September 2025.
Rowerzysta (37 l.) został ciężko ranny w Unterallgäu niedaleko Kirchhaslach. Do wypadku doszło 2 września 2025 roku.

Rowerzysta upadł ciężko: pijany i bez kasku w Unterallgäu

W dzielnicy Unterallgäu miał miejsce poważny wypadek, w którym 37-letni rowerzysta odniósł obrażenia zagrażające życiu. Do zdarzenia doszło w pobliżu Kirchhaslach, kiedy młody mężczyzna jechał z przyjacielem stromą drogą. Według doniesień z Borkowana gazeta I Gazeta Allgäu, towarzysz rowerzysty, 56-latek, jechał przed siebie i nie od razu zauważył upadek.

56-latek zatrzymał się, gdy 37-latek nie pojawiał się przez dłuższy czas, a także upadł, lądując w przyległym ogrodzie. Mieszkaniec ogrodu natychmiast powiadomił policję. Ratownicy zabrali ciężko rannego 37-latka śmigłowcem do szpitala. Niestety, rowerzysta biorący udział w tym wypadku nie miał na sobie kasku, co mogło zwiększyć stopień jego obrażeń.

Jazda pod wpływem alkoholu

56-letni towarzysz, który również brał udział w wypadku, miał w wydychanym powietrzu ponad dwa promile alkoholu. Ma to teraz poważne konsekwencje: policja prowadzi dochodzenie w sprawie jazdy pod wpływem alkoholu.
jako ADAC wyjaśnia, że ​​jazda pod wpływem alkoholu zagraża nie tylko bezpieczeństwu samego kierowcy, ale także innych użytkowników drogi. Już od 0,3 promila niezdolność do prowadzenia pojazdów uważa się za względną, a od 1,1 promila za przestępstwo.

W tej sprawie policja dokładnie zbada, jak doszło do wypadku i jakie działania prawne należy podjąć wobec 56-latka. Możliwa będzie także odpowiedzialność ubezpieczeniowa od wypadku, gdyż towarzystwa ubezpieczeniowe mają odmienne regulacje dotyczące wypadków pod wpływem alkoholu.

To wydarzenie po raz kolejny wyraźnie przypomina, jak ważne jest wzięcie odpowiedzialności i przestrzeganie dozwolonego limitu alkoholu podczas prowadzenia samochodu, czy to na rowerze. Zwłaszcza w takim środowisku, w którym jazda na łonie natury i po stromych drogach jest częścią życia, nie należy nigdy zapominać o samopoczuciu własnym i innych.