Tajemniczy debet: Offenbach odkrywa brak 2000 euro!
HUK Coburg błędnie obciążył osobę niebędącą klientem kwotą 2000 euro. Odkryto błędną rezerwację, dokonano zwrotu pieniędzy.

Tajemniczy debet: Offenbach odkrywa brak 2000 euro!
Cóż za szok dla Luise Hornbach z Offenbach! W dziwny sposób ona i wielu obserwatorów dowiedzieli się, że HUK Coburg, wiodący ubezpieczyciel, przez pomyłkę pobrał z jej konta około 2000 euro w pięciu transzach – mimo że Hornbach nie był nawet klientem HUK. Obciążenia zostały dokonane za pośrednictwem systemu polecenia zapłaty SEPA, a kobieta zauważyła te nielegalne transakcje dopiero, gdy dokładnie przyjrzała się swoim wyciągom bankowym. Cały incydent jest nie tylko irytujący, ale także podkreśla bezpieczeństwo transakcji płatniczych.
Sytuacja zaostrzyła się, gdy Hornbach zauważył nielegalne potrącenie i próbował wyjaśnić sprawę przez telefon. Niestety, próba wyjaśnienia nie powiodła się. Dopiero pisemna skarga ostatecznie rzuciła światło na sprawę. HUK Coburg otwarcie przyznał, że był to „oczywisty błąd w rezerwacji”. Z dochodzenia przeprowadzonego przez firmę ubezpieczeniową wynika, że prawdopodobny jest błąd przy wpisywaniu numeru IBAN; w końcu szczegóły konta Hornbacha wykazywały niezwykłe podobieństwa z danymi faktycznie ubezpieczonego klienta.
Reakcja HUK Coburga
Po tym jak HUK Coburg przyznał się do błędnej rezerwacji, cała kwota została zwrócona co do centa. Ponadto Hornbach w ramach przeprosin otrzymał butelkę do picia z nadrukowaną reklamą HUK, ale nie otrzymał żadnej rekompensaty pieniężnej ani odsetek. Firma zaoferowała Hornbachowi co najmniej 50 euro, nie wymagając żadnego dowodu. Gdyby Hornbach nadal spłacała odsetki, otrzymałaby zwrot różnicy. Jednak w takich sytuacjach szybko popada się w sceptycyzm.
Rzeczniczka HUK Karin Benning zażądała nawet od Hornbacha pisemnej deklaracji zgody, zanim oficjalnie skomentowała incydent. Co za śmiałość! Wiele osób zadaje sobie pytanie, jak to się mogło stać i dlaczego HUK nie sprawdził wcześniej nazwiska podczas pobierania polecenia zapłaty.
Luki w zabezpieczeniach transakcji płatniczych
W związku z tą sprawą pojawia się pytanie, jak bezpieczne są nasze transakcje płatnicze. Federalny Urząd Nadzoru Finansowego (BaFin) wyjaśnia, że obecnie wystarczy po prostu użyć numeru IBAN do realizacji poleceń zapłaty – dopasowywanie nazw nie jest konieczne. To się jednak zmienia: od 9 października 2025 r. dostawcy usług płatniczych w strefie euro będą również musieli sprawdzać zgodność numeru IBAN z imieniem i nazwiskiem posiadacza rachunku, aby zapobiec takim zdarzeniom.
Sposób działania dostawców usług płatniczych nie jest pozbawiony problemów. Odpowiedzialność za nieprawidłowe rezerwacje ponoszą same firmy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami muszą zadbać o to, aby przelewy odbywały się terminowo i prawidłowo. Fakt jest taki: Nieautoryzowane polecenia zapłaty mogą zostać zakwestionowane przez zainteresowane osoby do ośmiu tygodni po obciążeniu, jeśli nie są one w stanie wyjaśnić swoich danych bankowych.
Zasadniczo incydent ten stanowi powód do niepokoju i podkreśla znaczenie regularnego sprawdzania wyciągów bankowych. W tym przypadku Luise Hornbach udało się odnieść niewielkie zwycięstwo nad biurokracją. Pozostaje jednak niepewność co do tego, jak dobrze dane naszego konta są rzeczywiście chronione i jak niedbale nimi zarządza się w czasach płatności cyfrowych. Mamy nadzieję, że dotknięte instytucje wyciągną wnioski z tego incydentu i wdrożą lepsze procesy bezpieczeństwa.