Targ groszowy w Burgsinn: Zimowa karma dla 700 owiec po burzy!
Targ Penny w Burgsinn przejmuje zimową paszę dla 700 owiec po incydencie wirusowym; Rynek zmienia nazwę na „Penny Schafsinn”.

Targ groszowy w Burgsinn: Zimowa karma dla 700 owiec po burzy!
Cóż za burzliwe wydarzenie miało miejsce na targu groszowym w Burgsinn w Dolnej Frankonii! 5 stycznia 2026 roku około 50 owiec szturmowało strefę kasową targu przez około 20 minut, co ostatecznie wywołało nie tylko mnóstwo śmiechu, ale także wspaniały gest ze strony firmy. Incydent stał się wirusowy i podchwyciły go liczne media, co skłoniło Penny do sponsorowania całego stada owiec liczącego około 700 zwierząt. Jak donosi „Fuldaer Zeitung” (https://www.fuldaerzeitung.de/unterfranken/herde-burgsinn-unterfranken-schafe-stuermen-penny-penny-uebernahme-winterfutter-fuer-94124887.html), symbolicznie obchodzono to 15 stycznia 2026 r.
Menedżer rynku Jürgen Kippes i Philipp Stiehler, prezes zarządu Penny Region Southwest, poprowadzili przekazanie zimowej paszy dla owiec. Było to wyjątkowe wydarzenie, które skupiało się na znaczeniu rolnictwa i pracy pasterzy-migrantów. Shepherd Dieter Michler wyraził swoją wdzięczność za wsparcie Penny i ma nadzieję, że ta kampania zwróci większą uwagę na jego gildię.
Od hitu wirusowego po sponsoring
To, co wyłoniło się w ten świąteczny dzień, było wynikiem dziwacznego zdarzenia, którego wideo zgromadziło miliony wyświetleń. Penny zdecydowała się nie pokrywać kosztów, które w przeciwnym razie zostałyby nałożone na pasterza, ale zamiast tego aktywnie wspierała owce. Sponsorując całe stado zamiast pierwotnie planowanych 50 zwierząt, firma daje mocny przykład zrównoważonego rolnictwa, jak zauważa Osthessen-news.
Aby zwiększyć świadomość na temat tego wyjątkowego zdarzenia, nazwa targowiska zostanie zmieniona na „Penny Schafsinn”. Planowane działania marketingowe obejmują banery nad wejściem i okleinę drzwi z motywem owcy. Aby upamiętnić to pamiętne wydarzenie, zainstalowana zostanie również owca w kolorze brązu.
Jednomyślne dziękuję
W mediach pojawiło się wiele doniesień o „szturmie” owiec na rynek i wiele osób jest entuzjastycznie nastawionych do tej akcji zwierząt. Choć całe zdarzenie odbyło się bez obrażeń, a rynek został natychmiast uprzątnięty, to najbardziej zapadły w pamięć podziękowania pasterza. Michler ma nadzieję na większe wsparcie dla rolników zajmujących się wypasem i lokalnych rolników, którzy często pozostają zdecydowanie w cieniu.
Ogólnie rzecz biorąc, wydarzenie to nie tylko wywołuje uśmiech na twarzach gości, ale także pokazuje potrzebę wzmocnienia powiązań między rolnictwem a ludnością.